Smaller Default Larger

 1.goldhofer wjechal na zugspitze ballast.pl

 

 

Goldhofer wjechał na Zugspitze? Nie, ale pomógł dostarczyć tam linę. Na najwyższy szczyt w Niemczech – Zugspitze – można dostać się na dwa sposoby: piechotą od strony austriackiej lub niemiecką kolejką linową nazywaną Bayerische Zugspitzbahn. W maju i czerwcu tego roku zamontowano cztery nowe liny tej kolejki – stalowe liny o długości 4900m, średnicy 72mm oraz o wadze nie mniej niż 29,75kg na metr, co daje całkowity ciężar ponad 145 ton.


Liny, szpule i 54 metry długości


Liny zostały wyprodukowane przez Fatzer AG Wire Ropes of Romanshorn w Szwajcarii – są to obecnie najmocniejsze na świecie liny do kolejki. Jednak żeby dotrzeć na miejsce, liny musiały przebyć dystans ponad 200km. Biorąc pod uwagę trudne warunki zlecenia związane z rozmiarem i wagą ładunku, szwajcarska firma Swiss Feldmann Pneukran + Transport AG opracowała własne jednorazowe rozwiązanie transportowe. „Zaczęliśmy od stworzenia specjalnych szpul na kable, takich które mogły być przetransportowane autostradą” – powiedział Marcel Guilbert, Manager Transport Operations w Feldmann AG. „W związku z znacznym ciężarem ładunku każda z czterech lin została rozdzielona na dwie szpule znajdujące się na dwóch osobnych pojazdach. Całkowita długość konwoju wynosiła ponad 54m – co było sporym wyzwaniem, zwłaszcza na niektórych odcinkach drogi.”

 

 

4.goldhofer wjechal na zugspitze ballast.pl

 


Dedykowane rozwiązanie


Przed montażem liny, na pierwszy i większy bęben trzeba było nawinąć całą linę, w związku z tym zaprojektowano go tak, że miał średnicę 4,5m. Aby nie przekroczyć maksymalnej dopuszczalnej wysokości transportowej wynoszącej 4,3m, eksperci nieco „przycięli” górną część bębna. W tym samym czasie zespół z Feldmann we współpracy z inżynierami-projektantami z Goldhofer wykonali prawdziwie pionierską pracę opracowując pierwsze na świecie urządzenie dostosowane specjalnie do transportu bębna linowego o ładowności 100 ton.

 

 

2.goldhofer wjechal na zugspitze ballast.pl

 

 

Goldhofer – koń roboczy


Marcel Guilbert: “Projekt urządzenia był moim pomysłem i dzięki współpracy z Goldhofer udało się go dokładnie zrealizować – jest to naprawdę wyjątkowe rozwiązanie, wcześniej nikt czegoś takiego nie robił.” Do transportu pierwszego bębna przy użyciu autorskiego urządzenia wybrano naczepę Goldhofer STHP/ET 4+7. W branży transportu ponadgabarytowego naczepa ta jest postrzegana jako prawdziwy „koń roboczy” i jest używana głównie do transportu długodystansowego. Sprawdzona technologia osi wahadłowych Goldhofer przyczynia się do maksymalnego 23-tonowego nacisku na oś. Do transportu drugiego, mniejszego bębna wykorzystano pojazd dostarczony przez firmę podwykonawczą – Wipfli Transporte. Po rozdzieleniu liny na dwa bębny i załadowaniu ich na naczepy, konwój wyruszał w podróż z Szwajcarii do Niemczech przez Liechtenstein i Austrię.

 

 

5.goldhofer wjechal na zugspitze ballast.pl

 


Ronda, znaki i 252 tony zestawu


“Na całej trasie było do pokonania wiele rond. Biorąc pod uwagę ponad 54-metrową długość konwoju nie było to łatwe ale bardzo pomogło tutaj hydrauliczne zawieszenie osi w THP/ET. „W Schaan (Liechtenstein) droga biegła przez centrum wioski więc trzeba było zdjąć sporo znaków drogowych” – powiedział Marcel Guilbert. Ostatni odcinek drogi wiązał się z pokonaniem 14% nachylenia. Pomimo mokrej drogi konwój o łącznej wadze 252 ton pokonał i ten odcinek drogi i tak pierwsza lina dotarła na miejsce. Pozostałe trzy transporty przebiegły równie płynnie. Jak podsumował Marcel Guilbert: „Jesteśmy dumni z tego, że wspólnie z Goldhofer udało nam się opracować całkowicie nowe rozwiązanie do tego zlecenia. Eksperci z branży oraz funkcjonariusze policji zaangażowani w to przedsięwzięcie byli równie zdumieni tym rozwiązaniem. Patrząc wstecz mogę powiedzieć: „Doskonała robota, następnym razem zrobiłbym dokładnie to samo.”

 

Żródło: Goldhofer/Grzegorz Teperek - ballast.pl

 

Zapisz się na newsletter